-

Greenwatcher : "Od kiedy nie jesteśmy karmą dla wielkich kotów, boimy się samych siebie"

Komentarze użytkownika

@Żegluga na Warcie Leitgebera (2 maja 2018 15:18)

Dziękuję, między innymi te strony zachęciły mnie do cytowania J.Leitgebera.  Może się mylę, ale autorzy chyba nie mieli szansy dotarcia do cyfrowych wersji archiwów, tak łatwo jak to jest dziś. 

Greenwatcher
2 maja 2018 16:46

@Purpura i ślimaki (29 kwietnia 2018 12:24)

Wraz z podziękowaniem za naukę (autorowi i dyskutantom) pozwolę sobie wrócić do tekstyliów. W osadach rzecznych niektórych naszych rzek odnajdowane są zwiększone koncentracje chromu, które traktowane są (już na wczesnym etapie dociekań) jako składnik  antropogenicznego pochodzenia. Pierwiastek ten był w przeszłości stałym składnikiem ścieków z garbarni i farbiarni. Takie osady zidentyfikowano np. w dolinie Obry poniżej Międzyrzecza. Miasto było ważnym ośrodkiem przemysłu sukienniczego od XIV do XIX w., a barwione tu materiały były cenione nie tylko w Wielkopolsce. W roku 1538 było tu 52 sukienników, w roku 1614 – 35 (kryzys), 1634 – ponad 60. Ścieki tego przemysłu trafiały do wody, a część tego co w nich zawarte do na dno - do ...

Greenwatcher
2 maja 2018 09:13


@Hitler zarządzał Holokaustem z Polski Północnej (24 kwietnia 2018 11:51)

Chcąc dochować tego samego poziomu nie trzeba wiele:  

naziści nigdy nie napadli na Izrael - Izrael nie był wśród aliantów - Izrael zapewne kolaborował na rzecz Osi

Tyle, że byłoby to nie po chrześcijańsku, tyle że byłby to grzech.    

 

Greenwatcher
24 kwietnia 2018 23:15

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Panie Marku, nich pan wskoczy tutaj http://greenwatcher.szkolanawigatorow.pl/salomon-szyszko i poczyta komentarz Wolframa. Bardzo polecam. To jest dopiero smutne, ale światełko w tunelu jest i nie jest to lokomotywa.

To chyba ten adres

http://greenwatcher.szkolanawigatorow.pl/salomon-szyszko#45837

Greenwatcher
20 kwietnia 2018 14:46

@Salomon Szyszko (19 kwietnia 2018 15:35)

B. dziękuję – uzupełnienie b. wartościowe niż cała moja notka.  Cała polityka (gra) w jednym komentarzu .  Wszystko o wrogu (bo to wróg) i własnych słabościach. 

Jeśli wiemy, że oberwiemy, to czy możemy uderzenie utrudnić i wystawić tę cześć, która nas trwale nie okaleczy ? Tzn. mieć opłacone OC i wykonane badanie, a zapłacić tylko mandat za przekroczenie prędkości?  Chorego uratowaliśmy, mandat zapłacony,  a rodzinie mówimy - patrzcie ten policjant to bezduszny nazista.  Wydaje mi się, bo nie znam wszystkich faktów, że można było formalizmy spełnić lub mocno markować ich spełnienie, by utrudnić „wyrok”, który i tak by zapadł.  Podłożenie się pod uderzenie, pod wyrok, dyskwalifikuje, bo podwyższa ...

Greenwatcher
20 kwietnia 2018 10:00

@Salomon Szyszko (19 kwietnia 2018 15:35)

Dzięki. Wyrok brzmi gorzej niż orzeczenie. A co do prokuratury  - pełna zgoda. 

Greenwatcher
19 kwietnia 2018 22:13

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Gra w szachy jest trudniejsza i gracze nadążają, bo wiedzą, że grają w szachy i znają reguły. Wśród 700 tys. urzędników w Polsce znajdzie Pan takich, którzy wiedzą w co grają. Aż tu przychodzą gracze, którzy grają, ale w warcaby. Nawet wygrywają - tyle, że w innej grze. Nie ma usprawiedliwienia.

Greenwatcher
19 kwietnia 2018 07:54

@Zanim zapadnie wyrok TSUE na Puszczę B. (11 grudnia 2017 10:43)

Dziękuję, za odwiedziny. Tekst miał niewielu czytelników i już zarastał kurzem. Żałuję, że się spełnił. 

Greenwatcher
18 kwietnia 2018 20:58

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Biorę sobie tę uwagę do serca. Przyznaję, można było lepiej ...

Greenwatcher
18 kwietnia 2018 20:43

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Zgadzam się, że prof. Szyszko zamknął się na rzeczywistość obecności UE w Polsce i dlatego przegrywa, ale co do przyczyn to zgody nie ma.       

Greenwatcher
18 kwietnia 2018 08:17

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Ochrona przyrody jest poprzedzona i odbywa się w procedurze. Taki jest system prawny i zarządczy,  a jest praktykowany na długo zanim wdepnęliśmy w UE. Puszcza także podlega takiemu planowaniu, nawet wtedy kiedy zżera ja na potęgę kornik lub nawet powali ją wichura, a więc coś co wydaje się nieprzewidywalne (w przypadku kornika to przesada, ale wichurę trudno przewidzieć, choć jest pewne, że kiedyś będzie). Nawet dla zjawisk katastrofalnych mamy gotowe ścieżki postepowania, ale trzeba to wiedzieć i robić, a lista zanichań jest - oj długa.

Przestrzeganie procedur i ich egzekucja to jest kwintesencja UE. To oczywiste. Ludzie kto jeszcze tego nie rozumie? No wszyscy to wiedzą, dlatego to jest nie tylko niekompetencja ministra i jego ekipy, ale głupi kozacki numer (za red. Michalki ...

Greenwatcher
18 kwietnia 2018 08:16

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Odpowiadam na pytania.

1. Będzie można i nadal jest prowadzona w Puszczy gospodarka leśna (poza parkiem narodowym i rezerwatami), w tym pozyskanie drewna.

2. Główna teza wyroku, na razie tylko taką znamy, jest taka, że naruszone zostało prawo UE. Nie można było ciąć bez uwzględnienia prawa UE, które od 1 maja 2004 jest także prawem krajowym. Gdyby prawo zostało uwzględnione to można było ciąć, ale prostej procedury  zaniechano. A czego nie uwzględniono proszę zobaczyć tutaj

http://greenwatcher.szkolanawigatorow.pl/zanim-zapadnie-wyrok-tsue-na-puszcze-b

3. Kto jest winien? Listę otwiera prof. Szyszko. Piszę to z żalem, bo człowieka szanuję.

Greenwatcher
17 kwietnia 2018 23:36

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Przegrana była łatwa do przewidzenia już w grudniu ubiegłego roku

http://greenwatcher.szkolanawigatorow.pl/zanim-zapadnie-wyrok-tsue-na-puszcze-b

 

Greenwatcher
17 kwietnia 2018 23:34

@Dmuchawców jest za dużo (11 kwietnia 2018 14:06)

Amen.  (i dziękuję, a termin swormiści jest pionierski - będę niecnie wykorzystywał)

Greenwatcher
13 kwietnia 2018 22:50

@Woły na wypasie – na manowcach Biblioteki Historii Gospodarczej Polski (12 marca 2018 10:20)

O i tu Pan dotknął do żywego. Jak wyglądał w przeszłości las?  Przy potęgującym się zapotrzebowaniu na opał? Przy zbieractwie chrustu i wybieraniu posuszu, przy produkcji węgla drzewnego i smoły? Przy zapotrzebowaniu na drewno konstrukcyjne domów, dróg, kolei, statków? Przy wielkim eksporcie tego surowca z Rzeczpospolitej, a potem zaborów?  Jak wyglądał ten las? Jak przetrwał tę eksploatację, jakie były jej zasady  i jaka ona była? Może się okazać, że to obecnie mamy złote czasy lasu, a i tak nie pozwolą nam się z tego cieszyć .

Dzisiaj wiemy jak ma wyglądać.  Są parametry, wskaźniki itp. np.:

Należy uwzględniać martwe drzewa i części drzew leżących i stojących od 7 cm grubości w cieńszym końcu; nie wlicza się pniaków.

Bie ...

Greenwatcher
14 marca 2018 08:30

@Woły na wypasie – na manowcach Biblioteki Historii Gospodarczej Polski (12 marca 2018 10:20)

Dobry trop, ja pamiętam Świnskie Obórki z niemal środka lasu Wielkoposliego Parku Narodowego. Ta nazwa też mnie zastanawiała. A co to było ? No własnie małe, płytkie epizodyczne jeziorka, a raczej duże kałuże, błotka do taplania. Myślałem, że to może chodzi o dziki, ale może właśnie o wypas świń w lesie?  Na gorące lato jak znalazł.  

Dzięki.  

Greenwatcher
12 marca 2018 23:39

@Woły na wypasie – na manowcach Biblioteki Historii Gospodarczej Polski (12 marca 2018 10:20)

I jeszcze. Wspomniany Jarosław Leitgeber pisał w 1929 tak:

Handel trzodą chlewną był wiecej wewnetrzny, krajowy aniżeli postronny. Tylko Wielkopolska wywoziła poważniejszą ilośc świń do Ślaska i Saksonji (str. 298). 

 

Greenwatcher
12 marca 2018 23:28

@Woły na wypasie – na manowcach Biblioteki Historii Gospodarczej Polski (12 marca 2018 10:20)

Dziekuję za ten "świniowy" wątek. Oczywiscie daje wiele do myślenia - także takiego dla mnie, a więc oddziaływań na przyrodę.

Dąbrowa szlachecka w tej lokalizacji to po prostu cudowne. Dziękuję. Gdyby jakaś młodzież, zechciała wykorzystać metody systemu informacji geograficznej to wiele szlaków Baszanowskiego udało by sie dokładnie prześledzić. 

A do pamiatek hutniczych dorzucę moje ulubione Miedzichowo z pogranicza województw lubuskiego i wielkopolskiego.  

Greenwatcher
12 marca 2018 15:19

@Woły na wypasie – na manowcach Biblioteki Historii Gospodarczej Polski (12 marca 2018 10:20)

Dziekuję, oczywiście że tak. Pisałem o tym w tekście, a rozległe o Krakowie i Błoniach w książce Baszanowskiego. 

Na pewno byłoby łatwiej z Błoniami, których mamy w Polsce ponad 100, na pamiątkę dawnych pastwisk i łąk w miastach, miasteczkach i wsiach. Jarmarki wołowe - pisze Baszanowski - odbywały się zawsze na podmiejskich błoniach (str. 216). Jednak błonia to nie las …

Po prostu las jako miejsce postoju, wypasu i przepędu jest historycznie o wiele ciekawszy, ale można też podobną mapkę zrobić z Błoniami. To nasza przewaga nad czasami Baszanowskiego, w których nie miał komputera i bazy danych miejscowości. 

Greenwatcher
12 marca 2018 14:40

 Poprzednia  Strona 2 na 5.    Następna