-

Greenwatcher : "Od kiedy nie jesteśmy karmą dla wielkich kotów, boimy się samych siebie"

Komentarze użytkownika

@Dekonstrukcja rządu, czyli kto widział Prezesa Kaczyńskiego? (9 stycznia 2018 18:08)

Publiczny test pana Henryka Kowalczyka – matematyka, a następcy prof. Szyszki winien się zacząć od pytania czy jest zwolennikiem podziału Ministerstwa Środowiska i włączenia jego części w resorty rolnictwa i energetyki. Jestem pewien, że pochyli się z troską nad tym modernizacyjnym zagadnieniem rodem z nierządów PO. Rozpisałem się o tym u Eski: Nosił wilk razy kilka...

Greenwatcher
9 stycznia 2018 19:52

@Nosił wilk razy kilka... (9 stycznia 2018 15:43)

Drodzy Esko i Chlorze, chylę czoła.

Przyjmijmy chwilowo (nie bardzo widzę to w czynach), że oto premier Morawiecki przygotowuje i rozprowadza figury przed potyczką z elitami UE – ma być twardo i skutecznie. A teraz popatrzmy na pozycję prof. Szyszko, do tej pory aktywnego ministra w tej grze. Przypomnę, że stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Puszczy B. zapadnie dopiero w marcu tego roku. Kto w trakcie gry ściąga z szachownicy aktywną i poważną figurę? Przecież jeśli będzie wyrok niekorzystny, co bardzo prawdopodobne, to dopiero po nim można było poświęcić ministra i udawać jakieś nowe otwarcie (choć i tak swoje zrobiliśmy). Jeśli będzie korzystny, a chcemy się pozbyć profesorka, to także mu dziękujemy i w nagrodę niech idzie na zasłużoną emeryturę (siedemdzi ...

Greenwatcher
9 stycznia 2018 19:35

@Głęboka geneza cz. 2. Z nie tak dawnej historii (29 grudnia 2017 15:39)

Dziękuję. Ani śmiem uzupełniać, tylko ku utrwaleniu własnej pamięci wspomnę, że widziano przyszłe zmiany i w podzielonej Polsce. W roku 1837 August Cieszkowski - Poznańczyk, a przyszły prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk pisał: Nieledwie w każdym zjawisku tegoczesnym leży ważne przeznaczenie socjalne. Znajdujemy to tam nawet, gdzie najmniej się tego spodziewać można. Odkrycie np. w tym roku trzech sposobów fabrykacji sztucznego nawozu jest nader ważnym zwiastunem. Zbliżamy się bowiem do radykalnej reformy świata, w której też natura odrodzenia dozna i w której grzech pierworodny nie tylko moralnie, ale i fizycznie ze skutkami swymi zgładzony będzie. Ziemia więc uwolniona będzie od ciążącego przekleństwa i odtąd nie same ciernie i głogi ma rodzić. ...

Greenwatcher
30 grudnia 2017 10:10

@Głęboka geneza cz.1. Z nie tak dawnej historii. Z dedykacją dla Pana Deszcznocity (22 grudnia 2017 11:47)

Dziękuję i niecierpliwie czekam na dalsze części, a jako uczeń Szkoły z oślej ławki pytam, to gdzie ten mityczny raj prywatnej inicjatywy i minimalnej ingerencji państwa do którego tylu wzdycha?  W Wielkiej Brytanii nie, w niemieckich Prusach które ogarnęły nas zaborem nie. O Rosji nie wspomnę. To może za oceanem w Stanach Zjednoczonych? Chyba też nie bo jak pomnę to właśnie owe Stany były i są największym posiadaczem gruntów, które i owszem można sobie na 100 lat wydzierżawić.      

Greenwatcher
29 grudnia 2017 11:05

@Ku zastanowieniu... (12 grudnia 2017 14:19)

Prof. Krystyna Pawłowicz przychodzi do radia, które nie ma koncesji na nadawanie (WNET), udziela wywiadu redaktorowi, który ma zakaz wstępu do telewizji publicznej (Witold Gadowski),  opowiada, że nawet posłowie PIS nie wiedzą co się dzieje w państwie, żąda zaufania od elektoratu Jarosława Kaczyńskiego i starszy Budką. I to wszystko naprawdę.  

https://www.youtube.com/watch?v=seAYcqHF2fs

Greenwatcher
12 grudnia 2017 22:19

@Czy brat ministra Glińskiego będzie kręcił trzeciego "Pitbulla"? (29 listopada 2017 10:21)

No i jak tu konkurować o czytelnika Szkoły, skoro teksty urocze, a dodatkowo darmowe torsje. Poddaję się Panie Krzysztofie.  

Greenwatcher
29 listopada 2017 12:13

@Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz ministrze Szyszko? (23 listopada 2017 11:06)

Może jest szansa bo człowiek wojenny:

 

prowadził  kampanię na rzecz

zaangażowany m.in. w kampanię na rzecz

współinicjator kampanii obywatelskiej na rzecz

Greenwatcher
24 listopada 2017 23:13

@Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz ministrze Szyszko? (23 listopada 2017 11:06)

Też tak myślę, stąd moje obawy. Sam minister może zrobić porządek w swoim resorcie, ale bez służb się nie obejdzie, bo ci "eksperci" są poza jego zasięgiem. Stanislaw-orda napisał, że Cyglicki i Wajrak potrzebowali zarobić na zleceniach ..., ale jest gorzej. Lepsi od nich nie tylko brali kasę, ale mieli wpływ na prawo, które krępuje różne dziedziny życia w Polsce, a to już nie są zwykłe fuchy. Nie ma znaczenia ilu wsród nich to najemnicy, a ilu to pożyteczni idioci. Szkodzą tak samo.      

Greenwatcher
23 listopada 2017 22:56

@Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz ministrze Szyszko? (23 listopada 2017 11:06)

Mądrej głowie dość dwie słowie. Trafna uwaga. Tenże, animator, członek, specjalista, dyrektor, koordynator, współinicjator to nie jedyny ekspert bez tytułu naukowego, wymieniony w publikacji o której wspomniałem. Jest tutaj także np. Adam Wajrak – licealista. Nie mam żadnych pretensji do obu panów z tego tytułu  - wykształcenie i mądrość nie zawsze idą w parze. Natomiast jakie świadectwo wystawia sobie Instytut Badawczy Leśnictwa nobilitując ich do roli ekspertów w dyskursie o Narodowym Programie Leśnym? Z jakiej racji? To po prostu wstyd, to się nie godzi, to ośmiesza ten Instytut. Jeśli jego uczeni potrzebują konsultacji z amatorami w tak ważnej sprawie to zastanówmy się za co im płacimy? Jeśli markowali konsultację społeczną to po prostu ...

Greenwatcher
23 listopada 2017 20:34

@Przykuci do lepszego my (17 listopada 2017 11:30)

Dziekuję, czujni czytelnicy to skarb, właśnie ten cytat miałem na myśli, ale niestety ... 

Greenwatcher
18 listopada 2017 15:10

@Przykuci do lepszego my (17 listopada 2017 11:30)

Są tacy co mówią, że ruskie ruble dobre, a ponoć i do euro zlatują.

Greenwatcher
17 listopada 2017 13:06

@Przykuci do lepszego my (17 listopada 2017 11:30)

Najstarszy las ekologistów miałby dzisiaj, gdyby istniał, około 30 lat. Niewiele ponad ma bowiem najstarsze w Polsce stowarzyszenie ekologistów - Polski Klub Ekologiczny (1984). Takiego lasu nie ma i dlatego chętnie uwłaszczą się na tym co sadziłeś Ty i całe pokolenia przed nami. W imieniu swoim i dzieci moich dziękuję.    

Greenwatcher
17 listopada 2017 12:06

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 3. Klimatyczny latawiec (22 września 2017 13:37)

Bardzo trafne. Myślę, że chyba to właśnie zmiękcza Twoją surową ocenę „humanistów”. Ludzie stali  się ostrożni i żądają dowodu bo są świadomi, ba doświadczeni – a to już coś więcej, że nawet dobre intencje  są przejmowane przez różne grupy interesu. Ostatecznie to owi „humaniści” za to płacą. Całe szczęście, że pytają co mają wspólnego wzrost stężenia CO2 i średniej temperatury, indsutrializacja (upraszczam) i ocieplenie klimatu. Coś co się układa w ciąg logiczny nie musi być prawdą, a i tak można ukręcić na tym lody (ciepłe albo zimne) zwykle osmieszając ową intencję. Jak te „dobre” intencje są spożytkowywane i po co proroczo opisał wiele lat temu gadający grzyb  i warto to przypomnieć http:// ...

Greenwatcher
23 września 2017 15:13

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 3. Klimatyczny latawiec (22 września 2017 13:37)

Naprawdę wiele radochy sprawiliści mi tą wymianą, ale błagam nie o ociepleniu, nie o oziębieniu, porszę ...  

Greenwatcher
22 września 2017 23:11

@KTO, PO CO ZAMORDOWAŁ A POTEM ZEŻARŁ POLSKIEGO ŻUBRA? (18 września 2017 10:55)

Los żubra z Polski oraz wcześniej niedźwiedzia Bruno dowodzi, że politycznie wszystko jest na miejscu. Dzicz ma być na wschodzie, między innym w Polsce, a na Zachodzie bez zmian. Istotą dziczy na wschodzie ma być i jest zrównanie lub nawet podporządkowanie tamtejszych ludzi, to jest nas, dziczy. Wielu tubylców w to wierzy i tę wizję światłych nauczycieli z metropolii tu realizuje, tymczasem gdy dzicz wychodzi na ulicę dawnego grodu Lubusz to się ją zabija i zjada. Po pierwsze dlatego, że tam dzicz jest na swoim miejscu tzn. w hierarchii poniżej człowieka. Po drugie dlatego, że tam dla dziczy nie ma i nie będzie miejsca (jeśli puszcza to tylko na wschodzie). Bywa, że metropolia jest zdziwiona tym co robią jej wyznawcy ze wschodniej dziczy. Kilka lat temu Saksończycy lub Br ...

Greenwatcher
19 września 2017 09:42

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 2. Scarecrow (15 września 2017 12:52)

Dziękuję, szczególnie za te nowe dla mnie puzzle do układanki. Nieprzewidywalne są ścieżki tego lęku i strachu. Oto pewna celebrytka w prasie dla kobiet nadaje:  … płodzenie dzieci to arogancja, … powoływanie do życia nowych istot to skazywanie ich głownie na ból i cierpienie, … jest nas za dużo na planecie na której sami doprowadziliśmy do niezłego bajzlu. Oczywiście wszystko to było na użytek ośmieszenia tubylczej ciemnoty i programu Rodzina 500+. Mimo, że kobieta odtwarza i realizuje cudze poglądy, nadaje tak jak jej wkodowano, to jej wydaje się że jest oryginalna, niezależna, no i oczywiście wolna. To jest dopiero szatańska manipulacja.        

Greenwatcher
18 września 2017 08:46

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 2. Scarecrow (15 września 2017 12:52)

Witam po weekendzie i dziękuję. Tak jak napisałem w teksie, zapraszam także do 3 części. Wniosków w połowie eseju raczej unikam i tego się będę trzymał. Cieszę się, gdy czytelnik sam wnioskuje już w trakcie tekstu i pod tym względem rozczytał mnie już Stalagmit. Jakoś nie kojarzę kto głosi owe „prawdy”, to by było dopiero szaleństwo.

Greenwatcher
18 września 2017 08:44

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 1 (8 września 2017 14:30)

W Klubie Ronina Gabriel Maciejeswki wspomniał, że nie ma ludzi niemyślących, są tylko zastraszeni. To jest część odpowiedzi na pytanie. Wzbudzanie lęku i strachu to nie tylko sposób na skuteczne rządzenie, ale znakomity towar do sprzedaży, co jest behawioralnie uzasadnione. Po prostu zagrożenie kodujemy szybciej i trwalej zapamiętujemy. I to się da sprzedać. W trzeciej części tego eseju przypomnę jak wspomniany prof. Stephan Schneider powiedział, że trzeba straszyć społeczeństwo by je przekonać do uznania teorii naukowej i podjęcia działania.  Problem w tym, że on sam stał się, chyba bezwiednie, narzedziem zastraszania. Jemu wydawało się, że będzie manipulował całą ludzka populacją, ale kto wykorzystał jego? Zapraszam do trzeciej części.    

Greenwatcher
9 września 2017 16:42

@Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 1 (8 września 2017 14:30)

Właśnie temu, to jest, przepraszam za wyrażenie, synergii zdarzeń, proroctw i mediów poświęcam trzy części lęków i strachów codzienności. W drugiej poszukuję podobieństwa między Scarecrowem - komiksowym przestępcą, przeciwnikiem Batmana - a Paulem Ehrlichem. Obydwaj zatruwali halucynogenną trucizną wyobraźnię swych ofiar. W trzeciej zastanawiam się dlaczego Stephan Schneider, człowiek który stał na czele Międzyrządowego Zespołu do Spraw Zmian Klimatu (słynne IPCC), prorok najpierw oziębienia, potem ocieplenia stał się, przy schyłku swego życia, pionierem walki ze zmianami klimatu. Za taką walkę dostaje się nagrodę Nobla. Intelektualne elity wypowiedziały, w pierwszej dekadzie XXI w., wojnę klimatowi - strach się bać co będzie.     

Greenwatcher
9 września 2017 08:10

@Ekologia kanapowa – na mieliznach ekologii głębokiej, cz. 1 (25 sierpnia 2017 11:29)

Bardzo dziękuję za te linki. Chciałoby się powiedzieć po owocach ich poznacie (pełna wiedza), a po zamierzeniach rozpoznacie (przypuszczenia).

Kapitalny materiał rozpoznania ujawnionej sieci powiązań, na naszym podwórku, przedstawiła pink-panthera  i jej dyskutanci http://pink-panther.szkolanawigatorow.pl/ekologia-czyli-ksprof-guz-kul-o-rydzyk-soros-i-avaazorg. Dręczy jednak pytanie co po tym rozpoznaniu …

Greenwatcher
26 sierpnia 2017 09:06

 Poprzednia  Strona 2 na 3.    Następna