-

Greenwatcher : "Od kiedy nie jesteśmy karmą dla wielkich kotów, boimy się samych siebie"

Trzy puszcze Wspólnoty

Porównanie z lepszym i światlejszym jest bardzo częstym zabiegiem retorycznym w pedagogice wstydu, sączonej ciemnym tubylcom z prowincji. Nawet Puszczę Białowieską pokazuje się na tle dwóch krain geograficznych, niemieckiego Lasu Bawarskiego oraz czeskiej Szumawy, w których można odnaleźć wielkie powierzchnie lasów, mocno nadżartych przez kornika (zob. np. https://issuu.com/lasypanstwowe/docs/el_4_2016).

Chciałbym zaprosić czytelników na wycieczkę przez te trzy puszcze. Niestety będzie to wycieczka tylko przed monitorem, ale zapewniam, że widoki ze szczytów  (Las Bawarski i Szumawa to pasma górskie) zarządzania Komisji Europejskiej oraz trzech państw członkowskich będą, jeśli nie atrakcyjne to na pewno zmuszające do refleksji.

Spójrzmy na te trzy puszcze przez optykę ochrony przyrody, w szczególności przez wspólnotowy program Natura 2000, który dąży do zachowania wybranych gatunków i siedlisk uznanych za cenne i zagrożone w całej Europie. Ten cel ma być zrealizowany poprzez, między innymi, powoływanie sieci obszarów Natura 2000. W naszej ekspedycji będą to obszary Natura 2000: Puszcza Białowieska PLC200004, Park Narodowy Las Bawarski DE6946301 oraz Szumawa CZ0314024. Naszym przewodnikiem, zamiast książki lub mapy, będzie Standardowy Formularz Danych (SDF), który zawiera informacje o obszarach Natura 2000, a jest podstawowym dokumentem komunikacji pomiędzy rządami państw a Komisją Europejską, no i oczywiście każdym obywatelem, który ma ochotę czytać te ogólnodostępne dokumenty (zob. np. http://natura2000.eea.europa.eu/#). Komu w drogę, temu …

1.  Daty (rok i miesiąc) pierwszego i aktualnego zbioru wiedzy naukowej dla tych trzech obszarów Natura 2000 są następujące:  Puszcza Białowieska PLC200004 - 2001.03 oraz 2014.12,  Park Narodowy Las Bawarski DE6946301 - 1998.04 oraz 2015.05, Szumawa CZ0314024 - 2005.03 oraz 2013.08. Z powyższego wynika, że Las Bawarski ma najstarszą datę zbioru i prezentacji wiedzy naukowej, ma najbardziej aktualną wiedzę oraz najdłuższy okres zbioru danych i ich prezentacji - oczywiście według SDF.

W przypadku Puszczy Białowieskiej PLC200004 wielkie inwentaryzacje poprzedzały ustanowienie planu zadań ochronnych dla tego obszaru Natura 2000. Ten dokument prawa, mający 625 stron, (http://bip.bialystok.rdos.gov.pl/zarzadzenie-regionalnego-dyrektora-ochrony-srodowiska-w-bialymstoku-z-dnia-6-listopada-2015-r-publikowane-w-dzienniku-urzedowym-wojewodztwa-podlaskiego-poz-3600), sformułowano w roku 2015, a kończy go następująca sentencja: Z uwagi na konieczność uzupełnienia stanu wiedzy na temat większości siedlisk przyrodniczych oraz gatunków roślin i zwierząt, będących przedmiotami ochrony w obszarze Natura 2000 Puszcza Białowieska, niezbędne jest wykonanie gruntownych badań inwentaryzacyjnych.   

Minister Środowiska w liście skierowanym do uczestników II Międzynarodowej Konferencji o Lasach w Niemczech (https://www.mos.gov.pl/aktualnosci/szczegoly/news/odpowiedz-ministerstwa-srodowiska-na-list-uczestnikow-ii-miedzynarodowej-konferencji-o-lasach-w/) napisał:  Z inicjatywy Ministra Środowiska i Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, w roku 2016 zapoczątkowano inwentaryzację kulturowo-przyrodniczą terenu Puszczy Białowieskiej. Brało w niej udział 200 specjalistów, wyodrębniono 1400 powierzchni badawczych i przeprowadzono badania archeologiczne, glebowe, zespołów roślinnych, drzewostanu, jak też setek wybranych gatunków roślin i zwierząt. Łączny koszt tych badań wyniósł 5 milionów złotych. Dzięki tym badaniom znamy aktualny stan Puszczy Białowieskiej. Jeśli tak, a wiec jeśli znamy aktualny stan Puszczy Białowieskiej, to można mieć chyba nadzieję, że aktualizowany będzie SDF Puszczy Białowieskiej PLC200004, dostępny na oficjalnej stronie UE (http://natura2000.eea.europa.eu/Natura2000/SDF.aspx?site=PLC200004). Instytucją odpowiedzialną za to jest Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

2.  Największy z tych trzech obszarów Natura 2000 to Szumawa CZ0314024, która obejmuje ok. 171925 ha. Następny to Puszcza Białowieska PLC200004 - 63147 ha. Najmniejszy to Park Narodowy Las Bawarski DE6946301 - 24206 ha. Każdy objął swymi granicami różne krajowe formy ochrony przyrody między innymi park narodowy. I tu odnajdujemy ciekawą relację. Niemcy objęli granicą cały park narodowy i nic poza nim. Czesi objęli granicą Natury 2000 cały park narodowy i zwiększyli obszar ochrony Natura 2000 o 60% poza parkiem narodowym. Polacy objęli Naturą 2000 cały Białowieski Park Narodowy oraz zwiększyli obszar ochrony, w proporcji do parku narodowego, aż o 84%. Do obrony jest zatem sugestia, że to właśnie w Polsce podjęto największy wysiłek instytucjonalny i społeczny wprowadzając wspólnotową formę ochrony przyrody (ochronę przyrody dla wszystkich obywateli Wspólnoty, nie tylko Polaków). Istotne są kwestie różnic zarządzania zasobami, tworami i składnikami przyrody w parku narodowym i poza nim. Istotne są i inne czynniki jak np. sieć osadnicza, gęstość zaludnienia, użytkowanie terenu - z całą pewnością inne w krajobrazach górskich Lasu Bawarskiego i Szumawy oraz krajobrazu nizinnego Puszczy Białowieskiej. Już w tym miejscu łatwo prognozować gdzie będą większe konflikty na froncie rozwoju społecznego i gospodarczego z ochroną przyrody. Czy tam gdzie jest tylko park narodowy i nie ma tradycyjnej gospodarki, np. rolnej i leśnej, czy tam gdzie żyje i gospodaruje człowiek? W obszarze większym czy w mniejszym?

3. Celem ochrony obszaru Natura 2000 Park Narodowy Las Bawarski DE6946301 jest zachowanie 18 chronionych siedlisk przyrodniczych oraz 9 gatunków chronionych (w obszarze ochrony ptaków Park Narodowy Las Bawarski DE6946401 to 15 gat. ptaków).  Szumawa CZ0314024 swe działania ochronne skupia na 19 chronionych siedliskach przyrodniczych oraz 11 gatunkach (w obszarze ochrony ptaków Szumawa CZ0311041 to 9 gat. ptaków). W Puszczy Białowieskiej PLC200004 wyróżniono, jako przedmioty ochrony, 10 chronionych siedlisk przyrodniczych i aż 55 gatunków. Mamy tu do czynienia z różną specyfiką biogeograficzną (góry i nizina, las górski i las nizinny itp.), dlatego porównywanie stanów przedmiotów ochrony i sposobów ochrony  nie zawsze (raczej wyjątkowo) jest uprawnione, a przecież mamy jeszcze powyższy kontekst  otoczenia (obecność gospodarki lub jej brak). Pozostańmy tymczasem na znajomości tych liczb, bo będą one potrzebne na dalszej trasie naszej wycieczki.  

4. Jaki jest stan wiedzy o tych przedmiotach ochrony prezentowany w Standardowym Formularzu Danych? Jeszcze raz przypomnę, że jest to podstawowy dokument komunikacji KE-rząd-obywatel. Zawarte tu dane mają funkcję nie tylko informacyjną, ale referencyjną i kontrolną, która określa np. liczebność chronionej populacji gatunku lub powierzchnię chronionego siedliska przyrodniczego.  Niemcy nie prezentują prawie żadnych danych o wielkości populacji gatunków chronionych, które mają w Parku Narodowym Las Bawarski DE6946301. Mimo, że posiadają najdłuższy, wg. SDF, okres zbioru wiedzy naukowej i prezentacji danych o tym obszarze to informują, że mają 2 nietoperze (słownie dwa nocki duże). Czesi prezentują wiedzę o populacji ledwie 3 gatunków chronionych na 11 takich przedmiotów ochrony. Standardowy Formularz Danych o Puszczy Białowieskiej PLC200004 zawiera pełną wiedzę o populacji około 30 gatunków na 55, a  przypomnę, że dopiero rok 2016 był  okresem wielkiej inwentaryzacji przyrodniczej, czego SDF z roku 2014 nie zawiera.  

5. Popatrzmy teraz na zagrożenia i główne presje w tych obszarach Natura 2000.  W Parku Narodowym Las Bawarski DE6946301 jest tylko jedno negatywne oddziaływanie na przyrodę. Powoduje je narciarstwo. To co może tubylca w Polsce zadziwić to fakt, że Niemcy uznali, że leśnictwo na równi z ewolucją biocenotyczną (sukcesją) ma pozytywne oddziaływanie na ten obszar ochrony przyrody.  Czesi informują, że w dużym obszarze Szumawy CZ0314024 mają 17 oddziaływań o negatywnym wpływie na przyrodę. Gdy przeciętny obywatel UE lub urzędnik KE zaglądnie do SDF Puszczy Białowieskiej PLC200004 to zadziwi go, a być może zatrwoży i wystraszy, obecność aż 44 negatywnych oddziaływań na przyrodę Puszczy. Wśród nich  leśnictwo ma aż 4 różne kategorie, rolnictwo 7, a odnajdziemy także transport i komunikację, urbanizację i budownictwo, użytkowanie zasobów biologicznych, różną ingerencję i zakłócenia antropogeniczne, zanieczyszczenia, inwazyjne gatunki, zmiany systemów naturalnych,  procesy naturalne, itd. O dziwo, nie ma zmian klimatu, choć często przywołuje się ten czynnik w zależności: kondycja świerka-gradacja kornika.  Jeszcze raz przypomnę,  że informacje w SDF, przekazywane KE i obywatelom Wspólnoty są naszym dziełem (państwa), a przygotowuje je Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, podległa Ministerstwu Środowiska.  Jednostką podległą i nadzorowaną przez ministra środowiska są także Lasy Państwowe, co oznacza, że minister sam składa na siebie, za pośrednictwem SDF, doniesienie do KE o tym, że działalność podległej mu jednostki powoduje zagrożenie dla przyrody w Puszczy (leśnictwo). Jak tu się dziwić różnym Timmermasom, że spoglądając „trzeźwo” na dokumenty przesłane przez polski rząd oraz donosy pozarządowych organizacji ekologistycznych, kierują sprawę przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Przecież takie dane im dostarczamy!

 

Znając już powyższe, zadajmy sobie pytanie: jaką informację uzyskuje przeciętny Europejczyk o trzech puszczach Wspólnoty, po analizie ogólnodostępnej informacji SDF? Po pierwsze,  najwięcej zagrożonych i cennych gatunków jest w Puszczy Białowieskiej (w innych nie ma aż tylu). Po drugie, najbardziej zagrożona z 3 puszcz Wspólnoty jest Puszcza Białowieska, bo ma najwięcej negatywnych oddziaływań. Po trzecie, leśnictwo oraz rolnictwo, należą do głównych zagrożeń w Puszczy Białowieskiej.  

A jaką rekomendację dla poprawy tego stanu może zaproponować ów przeciętny? Białowieski Park Narodowy jest za mały i powinien objąć granice co najmniej obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska PLC200004, co spowoduje, że zagrożeń gospodarki nie będzie (bo jej nie będzie) tak jak w Parku Narodowym Las Bawarski DE6946301. Czyż nie taki postulat od lat jest głoszony?

Zastanówmy się dlaczego Niemcy tak skromnie (jestem pewien, że ich wiedza jest o wiele większa) dawkują informację o Parku Narodowym Las Bawarski DE6946301? Nie jest to przypadek odosobniony, wystarczy spojrzeć na SDF innych obszarów Natura 2000 w Niemczech i w Polsce np. przygranicznych, a zauważymy prawidłowość, że sąsiadujące ze sobą obszary, te same gatunki chronione i chronione siedliska przyrodnicze są w lepszym stanie u naszgo sąsiada niż u nas. A to mało, dlatego, że zagrożeń jest zawsze więcej w Polsce (bywa, że w Niemczech nie ma żadnych zagrożeń).  

Dlaczego obszar Natura 2000 Park Narodowy Las Bawarski DE6946301 objął tylko krajową formę ochrony przyrody i nic poza tym?

Czy minister środowiska w Polsce, obecny (http://greenwatcher.szkolanawigatorow.pl/strzelajac-do-szyszki-jana-szyszki) i jego poprzednicy, panuje nad podległymi mu jednostkami, to jest Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i Lasami Państwowymi?

Dlaczego Lasy Państwowe milczały (a może: czy milczały?), gdy Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uznawała i publikowała (SDF), że leśnictwo jest zagrożeniem dla Puszczy Białowieskiej (zob. np. nowy SDF, jeszcze niedostępny na stronach KE, http://n2k-ws.gdos.gov.pl/wyszukiwarkaN2k/webresources/pdf/PLC200004).

Być może Niemcy zachowują większą roztropność,  niż ma to miejsce w Polsce, w działaniu na rzecz ochrony przyrody Wspólnoty i w informowaniu obywateli oraz KE o stanie przyrody w Niemczech. Można się doszukiwać z jednej strony cynizmu i wyrachowania, a z drugiej nieodpowiedzialności, a nawet sabotażu.  Niewątpliwie jednak zasób przyrody i zasób informacji oraz nieumiejętność zarządzania tymi zasobami leżą u podstaw konfliktu wokół Puszczy Białowieskiej. Jest on rozgrywany już nie tylko w kraju, ale i w dalekiej metropolii, która takiej puszczy nie ma i nie robi wiele by choć podobną mieć.      



tagi: ochrona przyrody  puszcza białowieska  natura 2000 

Greenwatcher
14 lipca 2017 13:55
4     834    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
ewa-rembikowska @Greenwatcher
14 lipca 2017 15:39

A kto był personalnie odpowiedzialny za przygotowanie/przekaz informacji do UE ze strony Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska?

zaloguj się by móc komentować

Iza @Greenwatcher
14 lipca 2017 16:26

Bardzo serdecznie dziekuje za ten wpis. Potrzebny i konkretny!

zaloguj się by móc komentować

Greenwatcher @ewa-rembikowska 14 lipca 2017 15:39
14 lipca 2017 16:45

Przepraszam, ale nie wiem. Najnowszy SDF Puszczy Białowieskiej ma datę  2017.02, a więc to już dzieło wykonane za obecnej władzy, a niewiele różni się od tego co przekazano do KE wcześniej. Także dlatego, pozwoliłem sobie zadać pytanie czy minister środowiska panuje nad podległymi mu jednostkami? - jedna powoduje zagrożenie dla przyrody swoją działalnością w Puszczy, a druga publikuje w świat informacje o tym. Obydwie są w tym samym resorcie, pod tym samym ministrem, którego KE ciąga do ETSu. Tak to po prostu wygląda.  

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Greenwatcher
14 lipca 2017 17:25

Czeskie metody administrowania (nie żadnego gospodarowania, lecz właśnie obiegu papierów, nazywanego "administracją") nie są mi znane. Niemieckie są — z wyłączeniem enklawy dziwolągów, o nazwie Neufunfland, a po polsku dawne NRD. Zostawiając więc dawne DDR/GDR na boku popatrzmy, jak to się tymi Niemcami, na przykładzie Lasu Bawarskiego, administruje.

 

Wiadomo o tonach przepisów, produkowanych przez tut. Kancelarie Ministerialne. Gdzie się one podziewają, gdy podejmuje się decyzje? Znikają, a raczej są znikane celowo, gdy tylko zaczynają zbyt przeszkadzać. Urzędnik podejmujący decyzje ma pole manewru, to raz - ustawy*) gęsto zawierają sformułowania typu o ile decydent nie postanowi inaczej. To ułatwia życie petentom, jasna rzecz. Najbardziej jednak ta praktyka urzędowego zdroworozsądkowego podejścia ułatwia funkcjonowanie urzędów. Dlaczego?

1. Urząd to realna władza, prestiż i pensja.

2. Urzędnikami chcą zostać twardzi decydenci.

3. Urzędnika wybiera się spośród 10 chętnych.

4. Każdy chętny wzrastał w klimacie wagi postanowień lokalnego urzędu, nawet więc odrzucony wie, że 'załatwi tam to, co zechce'.

Do punktu czwartego: chciejstwo petenta musi cechować się zdrowym rozumem; nie musi znać taki żadnych przepisów, bo wie, że jeżeli ma rację, spotka się z przyjęciem podania i nagięciem doń przepisu. 

5. Jest jeden pan dla danej sprawy, nie pięciu.

To znaczy, że w jednym miescu załatwia się całą sprawę. Nigdy nie trzeba udawać się od Annasza do Kaifasza i tracić czas. Nie ma więc dwóch instytucji, przecinających sobie nawzajem kompetencje, lecz jeden pan. Ten decyduje.

 

No i to już wszystko. Wyłożyłem całą niemiecką administrację w pięciu krótkich punktach. To nie jest cynizm, że rolnictwo i leśnictwo (łowiectwo, etc) nie zagraża puszy bawarskiej. Po prostu: jedyny administrator sam sobie nie zagraża, słusznie więc nie ma zagrożeń dla tej puszczy.

Jedna instytucja decyduje, co wyciąć, gdy pojawił się kornik, ile i jakie drewno pozyskać a jakie zostawić, co nazywa się jego "ochroną".

 

To samo tyczy się sprawozdań. Kazali wykonać, to jest. Nigdy w nim nie będzie niczego nadmiernego, nie będzie ono rozgadane (bo zabiera czas, który by można spożytkować na co innego, a choćby na wypoczynek urzędnika na Capri), nie będzie ono wewnętrznie sprzeczne (u nas nie ma zagrożeń, przemysł i jego wyziewy nie istnieją, a narciarzy wymieniamy bo te dranie znowy nie wybuliły za użytkowanie terenu tyle, ile chcieliśmy od nich), nie będzie ono się nadawało do oskarżania tego jedynego pana danego terenu o cokolwiek (jeszcze czego, by moje sprawozdanie miało spędzać mój sen z powiek).

 

Lubię robić sprawozdania. Siada się odprężonym do roboty, najczęściej zespołowej, a na drzwiach wywiesza się informację "Märchenstunde" czyli opowiadanie bajek. Ukończona, ściśle według zasad, założeń, przepisów i procedur historia schowana zostanie głęboko w archiwum i tak. Kiedy przyjdzie podejmować decyzje, będziemy kierować się zdrowym rozsądkiem. Kiedy zaś zwali się naczalstwo, aby coś tam kontrolować, to w odruchu samoobrony najpierw zadzwoni i zapyta: 'słuchajcie, jak naprawdę jest tam u was — przyjeżdżamy za kwartał z inspekcją, gadać mi tu, jak jest'.

Bo gdyby próbowali oprzeć się na samych sprawozdaniach, wjechali by do rowu już na pierwszym zakręcie. Wiedzą to i pytają się o to. 

 

Dzięki temu podwójnemu zrozumieniu wszystko działa:

- jedyny kompetentny na dole ma swobodę decyzyjną;

- góra ma komplet danych, tyle że nieoficjalnie. Dopóki góra współpracuje z dołami, może istnieć. Nerwowość na górze spowoduje jedynie, że w tej samej chwili zostaną bez informacji, z samymi superproceduralnie extrapoprawnie, nadstarannie sporządzonymi sprawozdaniami, które są tyle warte, co bajki braci Grimm. 

 

 

*) ustawy? — nie tylko!

przepisy wykonawcze do ustaw też mam tu na myśli, rozporządzenia, praktykom od razu jest wiadome, o co chodzi; aby nie zabić Czytelnika urzędniczym żargonem mówię najkrócej jak się da, czyli prawo albo ustawa — pod tym skrótem kryją się także przepisy niższych rang i szczebli

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować