-

Greenwatcher : "Od kiedy nie jesteśmy karmą dla wielkich kotów, boimy się samych siebie"

Komentarze użytkownika

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

To jest dopiero temat do studiów. Trzeba będzie coś poszukać. Ekonomia nie tylko w ochronie przyrody jest traktowana po macoszemu.

Greenwatcher
19 stycznia 2020 13:22

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Zaponiałem dodać, że te wykresy to praca ornitologów z zespołu Państwowego Monitoringu Środowiska. 

Greenwatcher
19 stycznia 2020 13:17

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Ludzie znający się na rozpoznawaniu ptaków są ponadprzeciętnie spostrzegawczy i tego zazdroszczę. Pamiętam, którąś z pogadanek PGR, z prof. Tryjanowskiem, że nie przypadkowo uczyniono tę umiejętność elitarnym hobby brytyjskich elit. Świstunki w życiu bym nie rozpoznał.

Greenwatcher
19 stycznia 2020 13:12

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Wróbel nieco w górę, a skowronki na rollercoasterze

 

Greenwatcher
18 stycznia 2020 16:43

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Bardzo proszę i dziękuję za lekturę.

- Czy znając procesy zachodzące na obszarze krajów Starej Unii, można realnie ułożyć "program rolno-środowiskowy" aby przyniósł on efekt poprawy "dobrostanu" populacji ptaków krajobrazu rolniczego?

Efekty próby, tylko próby, ułożenia widzieliśmy już Holandii, Belgii i Francji, a wczoraj w Niemczech gdy rolnicy wyjechali na ulice miast, w tym Berlina. Ponoć 8 tys. traktorów w różnych miejscach dało znać rządzącym co sądzą o polityce azotowej, klimatycznej, przyrodniczej.

- Odnoszę nieodparte wrażenie, że większość działań z zakresu ochrony środowiska zawiera "wewnętrzną sprzeczność".

Tak jest pewnie w większości. Nie tylko w ochronie środowiska, ale także w oc ...

Greenwatcher
18 stycznia 2020 09:17

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Wokół mojego domu niedawno panowały mazurki, które zadomowiły się pod rynnami. Wykorzystywały wykute, przez dzięcioła dziuple, w styropianie ocieplenia. Od dwóch lat ich miejsce zajęły wróble. W przyrodzie ciągłe zmiany.

Greenwatcher
18 stycznia 2020 08:43

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

- „ani solidnego nagłośnienia dobrych wyników”

Bardzo dziękuję i przyznam, że mi wstyd za ten brak.

Greenwatcher
18 stycznia 2020 08:36

@Krajobraz z ptasią pułapką (17 stycznia 2020 15:32)

Są liczone cały czas, ale nie na wszystkich turbinach. Nie są to maszynki do ptaków, niczym maszynki do mięsa, jak się je przedstawia. Wyniki śmiertelności ptaków nie są tak duże jak zakładano, ale są one podważane. Jest tu stałe napięcie między ekspertami, zatrudnionymi przez właściciela elektrowni i tymi, którzy zlecenia nie dostali. Kręci się zatem nie tylko wirnik turbiny, ale także rynek usług eksperckich.

Ryzyko właściciela jest bardzo wysokie. Jeśli śmiertelność ptaków lub nietoperzy przekroczy minimalny limit, ustalony indywidualnie dla każdej turbiny, będzie ona wyłączona na jakiś okres np. w porze doby, dni w miesiącu, w sezonie wrażliwym dla ptaków lub nietoperzy. Kilka lat temu koszty turbiny i jej budowy sięgały 5-7 mln zł dla mocy 1MW ...

Greenwatcher
18 stycznia 2020 08:25

@Jak słodko i przyjemnie jest słuchać idiotów czyli o sensach nieuchwytnych (28 grudnia 2019 10:21)

Niestety prof. Tryjanowski to endemit, a trzymając się terminologii ekologicznej, żyje na krawędzi dawnego, wielkiego zasięgu ludzi myślących. Ta przestrzeń gwałtownie się kurczy bo emocja, która eliminuje myśl, musi być coraz silniejsza tak jak kolejna dawka narkotyku lub wspomniana w tekście iluzja teatru osobliwości. Ewidentnie druga strona jest w defensywie bo większość, która leci tylko na emocjach jest już znieczulona. Co będzie następne po chorym dziecku? Jakiś kaleka? Może człowiek słoń byłby najodpowiedniejszy by utrzymać się w konwencji? Ta bezlitosna potrzeba ekscytacji żąda i dąży do ofiary. To jest przerażające.

Greenwatcher
28 grudnia 2019 20:32

@2019 lat temu... (23 grudnia 2019 19:21)

Panie Andrzeju i stało się. „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. U mnie na rekolekcjach misjonarz z oblatów przypominał także o tym najwyższym stopniu miłości. Kontekst był historyczny i współczesny, a zawsze są jakieś przeszkody i ułatwienia by lepiej tego nie robić. Po fiat – niech się stanie, zawsze jest tylko dobro. W podzięce za życzenia, życzę Panu owej łaski wypowiadania i czynienia fiat.  

Po obrazie i symbolice pierwszego planu Bożego Narodzenia, moja wyobraźnia podążyła w betlejmsko-niderlandzki krajobraz tła. To pewnie nie przypadek, że w dwóch zimowych krajobrazach (tu Robert Campina, a Pieter Bruegel – w eseju Stalagmita - pejzaż z pułapką na ptaki) znalazły się ogłowione drzewa – pa ...

Greenwatcher
24 grudnia 2019 08:42

@Stradivarius i globalne ocieplenie - suplement (20 grudnia 2019 20:44)

B. dziękuję za obydwie części. Ciekawe jest to spostrzeżenie Johna Eddiego o „zaklinaniu” Słońca i o tym, że to nauki społeczne winny badać potrzebę ludzkich oczekiwań stałości, regularności i przewidywalności zjawisk, którym przeczą wyniki nauk przyrodniczych. Na podobnym, zbiorowym wyparciu została zbudowana hipoteza Gai. 

Greenwatcher
22 grudnia 2019 19:25

@Od ciepłego średniowiecza do małej epoki lodowej (19 grudnia 2019 21:01)

Znakomite i potrzebne, b. dziękuję. Czasy mamy takie, że samo wspomnienie o obecności zmian klimatycznych w historii ludzkości i niestałości klimatu w ogóle już Pana wyklucza, nie wspominając o jakości opracowania, z grona poprawnie niemyślących. Nieraz dawał Pan temu świadectwo, z którego chętnie korzystam i polecam znajomym.

Konsekwencje wypierania wiedzy i blokowania jej popularyzacji powodują, że zamiast małej epoki lodowcowej w umysłach jest zagnieżdżona mała Greta – co wyłuszczył wyżej Proton. Czy znając historię jesteśmy przygotowani, teoretycznie i praktycznie, do „zaskakującego”, wulkanicznego roku bez lata? Do trwającego kilka lat nieurodzaju? Do pandemii jakieś postaci? Historia pokazuje, że jakieś pokolenie będzie trafione tą klęską, ...

Greenwatcher
21 grudnia 2019 08:59

@Pogadanka o Szkole nawigatorów (10 grudnia 2019 14:41)

Trzeba tworzyć „instytucje równoległe”, niezależne od tego system państwowego. Mówię o tym, z przerażeniem i smutkiem bo jeżeli rząd dobrej zmiany prowadzi do sytuacji w której zwolennik dobrej zmiany – do takich się zaliczam – mówi o potrzebie tworzenia instytucji równoległych do państwa – ponieważ to państwo pogłębia kryzys, zamiast pomagać wychodzić z niego – to oznacza, że dzieje się coś niedobrego.

- powiedział prof. Andrzej Nowak, zapowiedziany gość Latającego Uniwersytetu Leszczynowego w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.

Przypomniałem sobie ten fragment wywiadu profesora w kontekście imponującego dorobku serii Szkła Nawigatorów, która jest znacznie starsza niż owa dobra zmiana na uniwersytetach ...

Greenwatcher
10 grudnia 2019 17:09

@O bulwa !!! ratujmy buraki i inne bulwy oraz głowy kapuściane... (15 listopada 2019 11:59)

Jakie teraz strofy, po nagrodzonej czcicielce nieludzkości, musi uruchomić pan poeta Adam Zagajewski by otrzymać wyróżnienie Akademii Szwedzkiej ? Mimo powyższej podpowiedzi do eksploatacji kompleksu buraczanomarchwiowego lekko nie będzie. Obecne pokolenie nie jest jeszcze wrażliwe na cierpienia młodej botwiny.

Greenwatcher
16 listopada 2019 08:51

@Cmentarze (3 listopada 2019 09:03)

U mnie na mszy na cmentarzu jest coraz mniej ludzi. Część wychodzi już po komunii, mimo że cmentarz wcale nie grozi korkiem. Ci co zostają to stali bywalcy tego miejsca. Opiekują się grobami bliskich i tymi z zapomnianymi z sąsiedztwa. Grabią ścieżki, porządkują uliczki, bo tu nie ma służb, a cmentarz jest nasz. To są ci sami ludzie, którzy opiekują się kościołem. To jest tych trzystu ludzi Gedeona, dlatego na cmentarzu jest nowy płot, nowy krzyż, brukowane alejki, przycięte suche gałęzie drzew. Trzystu na kika tysięcy, a ile owoców. 

Greenwatcher
3 listopada 2019 11:30

@Holandia cuchnąca azotem (31 października 2019 17:33)

Po wyjściu na cmentarz.

Pani Pantero, jest Pani jak wróżka co to się zjawia i zamienia dynię w karocę. Dziękuję. Moim zdaniem powinniśmy agresywnie promować swoje rolnictwo i przyrodę na tle tego co na Zachodzie. Spot rolników, który zamieściłem w tekście jest w ten deseń. Pamiętam przeazotowane pomidory od których dzieci miały wysypkę piekących bąbli. Dobra kampania informacyjna i znikną z marketów, ale, nie ma zmiłuj, żywność będzie droższa. Może dlatego, polityczną "ekologię" robi się na karkach hodowców zwierząt futerkowych. 

 

Greenwatcher
2 listopada 2019 08:07

@Holandia cuchnąca azotem (31 października 2019 17:33)

To „pośrednio” już wystarczy do nadmiaru, który jest niedopuszczalny. Co więcej, bardzo duża emisja związków azotu do atmosfery pochodzi wprost z nawozu rozrzucanego/dawkowanego na polu. Nie trafia on do gleby, do wody, ani nie jest pobierany przez rośliny (przepraszam, szczegółów nie znam). Holenderski model obejmuje także te pośrednie emisje do sumy, którą produkuje gospodarstwo, a poza którą nie powinno w działalności wykroczyć. Tak przynajmniej mi się wydaje. Zrozumienie automatycznego tłumaczenia z niderlandzkiego sprawia mi kłopot, a rodzimych analogii do modelowego algorytmu emisji azotu nie znam. W ogóle nie pojmuję holenderskiego handlu niewykorzystanymi jednostkami emisji pomiędzy np. rolnikiem a deweloperem budowla ...

Greenwatcher
2 listopada 2019 07:59

@Holandia cuchnąca azotem (31 października 2019 17:33)

Tak. Mam nierozpoznany przeze mnie temat, z pogranicza historii gospodarki i ochrony przyrody, w sam raz na rok/dwa przygotowania, a wykład poważnie zobowiązuje. Dziękuję.

Greenwatcher
1 listopada 2019 10:09

@Holandia cuchnąca azotem (31 października 2019 17:33)

Zastanawiam się czy aby sami? Ta propozycja wykupu gospodarstw hodowlanych przez państwo … można by przecież odkupić wydane pozwolenie na hodowlę lub zrekompensować straty z tytułu zmniejszenia pogłowia. A tu państwo ma ochotę na całe gospodarstwo. Albo ten zespół ekspertów straszy, albo blefuje, albo pracuje dla kogoś trzeciego. Jeśli rolnicy są zadłużeni wprost w bankach lub pośrednio przez kontrakty, których nie spłacą przez ograniczenia emisyjne, to kto przejmie ich majątek?

Greenwatcher
31 października 2019 21:05

@Holandia cuchnąca azotem (31 października 2019 17:33)

Niektóre związki holenderskich rolników uważają, że atak na nich jest nieprzypadkowy, a związany z przyjęciem umowy gospodarczo-handlowej UE z Kanadą (CETA). Związkowcy sugerują, że emisyjny rygor unijny i krajowy jest wykorzystywany by umożliwić wejście produktów rolnych z Kanady na rynki dotąd obsługiwane przez Holendrów. Nie wiem czy to prawda. Trochę naciągane, bo jak sami Holendrzy przyznają (poseł Johan Remkes) nieco obchodzili dyrektywy. Holenderski rząd ponoć udaje, że nie widzi problemu czarnego pijaru, który ktoś dorabia rolnikom, a nie był także aktywny przy negocjowaniu CETA. Rolnicy już wcześniej obawiali się, że nie zdołają konkurować z Kanadyjczykami, którzy nie mają tak wielu ograniczeń środowiskowych jak rolnicy UE. Info k ...

Greenwatcher
31 października 2019 20:04

Strona 1 na 17.    Następna